Wczoraj około godziny 18 doszło do tragicznego wypadku na promie "Skania", płynącym do Szwecji. Jeden z pasażerów, polski turysta, wypadł za burtę. 10-godzinna akcja poszukiwawcza nie przyniosła rezultatów. Prawdopodobnie nie będzie ona wznowiona.
Prom "Skania" pływa ze Świnoujścia do Ystad w Szwecji. Wczoraj, zaledwie 18 mil morskich od portu wyjściowego, na terenie podlegającym niemieckiej SAR, doszło do wypadku. Służby ratunkowe otrzymały wiadomość o wypadnięciu za burtę jednego z pasażerów o godzinie 18:10. Natychmiast podjęto akcję poszukiwawczą, w której brały udział jednostki wodne i powietrzne z Polski, Szwecji i Niemiec. Po dziesięciu godzinach poszukiwań w trudnych warunkach pogodowych, zadecydowano o przerwaniu akcji. Przyczyny wypadku nie są znane.
Do podobnego wypadku doszło dwa lata temu. W drugiej połowie grudnia, jeden z pasażerów promu "Wawel" płynącego ze Szwecji do Polski wyskoczył za burtę. Nie udało się go odnaleźć. Zdarzenie uznano za samobójstwo.
W Walencji oficjalnie poinformowano, że Karol Jabłoński został sternikiem hiszpańskiego syndykatu El Reto (team Desafio Espanol); celem syndykatu było zwycięstwo w Pucharze Ameryki.
wtorek, 5 kwietnia 2005
Wojciech Skórski i Kazimierz Kwasiborski na jachcie klasy Micro "Agnessa" wyruszyli w rejs przez Atlantyk.