TYP: a1

Nietypowy gość na Wyspie Sobieszewskiej

czwartek, 29 grudnia 2022

Nasz Bałtyk ma swój niezaprzeczalny urok, jednak w grudniu jego wybrzeża raczej nie zachęcają do plażingu. Mimo wszystko znajdują się tacy, co — nie bacząc na okoliczności przyrody — cenią go wyżej, niż jakieś ciepłe, oklepane akweny. Jednym z amatorów bałtyckich plaż okazał się krab błękitny: z zawodu stawonóg, z pochodzenia... Meksykanin. Nie było mu aby za chłodno?

 

Ale Meksyk!

Kraby błękitne, nazywane też niebieskimi (Callinectes sapidus) zwykle zamieszkują Zatokę Meksykańską i zachodnią część Atlantyku. Co przedstawiciel tego gatunku robił na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku, to pozostanie jego krabią tajemnicą.

Wiadomo, że te stawonogi zostały jakiś czas temu zawleczone do Europy (to oczywiście zasługa ludzi), jednak zwykle preferują cieplejsze regiony naszego kontynentu (chociaż kilka lat temu jeden zawieruszył się w Jeziorze Dąbie). Ten osobnik, którego znaleziono na Wyspie Sobieszewskiej i to zimą, to najwyraźniej jakiś krabi amator morsowania.

Co to za zwierzak?

Zacznijmy od tego, że wbrew nazwie, ten krab wcale nie jest błękitny. Tak naprawdę jego ciało (a właściwie skorupa) jest oliwkowa, a niebieskie, czy też błękitne, ma tylko odnóża. Jak na stawonoga przystało, ma ich wiele par, dlatego mógł pozwolić sobie na przekształcenie jednej w wiosła, które pomagają mu całkiem sprawnie przemieszczać się w wodzie.

Zwierzak jest też zbrojny w potężne szczypce, jednak z natury jest pacyfistą i szczypie tylko wtedy, gdy ktoś go zaatakuje lub próbuje mu zabrać jedzonko. Nawiasem mówiąc, krab błękitny jest całkiem smaczny, co zresztą potwierdza jego nazwa. Warto w tym miejscu przytoczyć jej etymologię: jak już wiecie, po łacinie zwierzak nazywa się Callinectes sapidus, co stanowi zlepek trzech wyrazów:

  • calli (od greckiego kállos) – piękny
  • nectes (również z greckiego, tylko starszego: nēktēs) – pływak
  • sapidus (tym razem z łaciny) – smaczny.

 

TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 4 kwietnia

4 kwietnia 1980 okręt hydrograficzny ORP Kopernik pod dowództwem komandora Franciszka Wróbla wraca z wyprawy na wody Antarktyki. Podróż trwała 125 dni, a jednym z jej celów było dostarczenie zaopatrzenia do polskiej stacji polarnej im. Henryka Arctowskieg
piątek, 4 kwietnia 1980
Zmarł Henryk Fronczak - członek honorowy Polskiego Związku Żeglarskiego, działacz żeglarski, wychowanek i towarzysz rejsów Mariusza Zaruskiego.
sobota, 4 kwietnia 1981